Coraz więcej państw na świecie weryfikuje swoje wcześniejsze założenia dotyczące szybkiego odchodzenia od energetyki węglowej. Jak pokazują najnowsze decyzje podejmowane w Indiach, Korei Południowej, Niemczech czy we Włoszech, bezpieczeństwo energetyczne oraz stabilność dostaw energii elektrycznej stają się dziś równie ważne jak cele klimatyczne.
Doświadczenia ostatnich lat pokazały, że system energetyczny oparty wyłącznie na odnawialnych źródłach energii nie jest jeszcze w stanie samodzielnie zagwarantować ciągłości dostaw energii. W okresach niskiej produkcji energii z wiatru i słońca niezbędne są stabilne źródła wytwórcze, które mogą pracować niezależnie od warunków atmosferycznych. W wielu krajach taką rolę nadal pełnią elektrownie węglowe.
Szczególnie istotne jest to dla Polski, która dysponuje własnymi zasobami węgla i wieloletnim doświadczeniem w jego wydobyciu. W sytuacji niestabilności międzynarodowych rynków surowcowych oraz zagrożeń geopolitycznych krajowe zasoby energetyczne stanowią ważny element niezależności gospodarczej państwa.
Jednocześnie należy podkreślić, że obserwowany obecnie wzrost znaczenia węgla nie oznacza rezygnacji z rozwoju odnawialnych źródeł energii. Transformacja energetyczna jest procesem nieuniknionym, jednak powinna być realizowana w sposób racjonalny, uwzględniający realne możliwości techniczne, ekonomiczne i społeczne.
Cała ta sytuacja stanowi jednak kolejny dowód na to, że polityka Zielonego Ładu była realizowana w znacznym stopniu w oderwaniu od realiów gospodarczych oraz rzeczywistych potrzeb bezpieczeństwa energetycznego państw europejskich. Jeszcze niedawno politycy i część ekspertów przekonywali, że możliwe jest szybkie odchodzenie od węgla oraz likwidacja kolejnych mocy wytwórczych opartych na tym surowcu. Dziś te same państwa zmuszone są do wydłużania pracy elektrowni węglowych, opóźniania terminów ich zamknięcia, a nawet przywracania ich do normalnej eksploatacji.