"Tusk to Berlin. Dziś nikt rozsądny nie może temu zaprzeczyć" – pisze na platformie X Jarosław Kaczyński, odnosząc się do wypowiedzi premiera Donalda Tuska ws. wycofania przez USA 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
Jarosław Kaczyński komentuje wypowiedź Tuska
Wzmocnienie wojskowej obecności USA w Polsce to delikatna sprawa? To „podbieranie” żołnierzy? Tusk kolejny raz odkrywa swoją prawdziwą twarz
– pisze na platformie X Jarosław Kaczyński. Polityk podkreśla, że "zwiększenie sił amerykańskich, a w związku z tym stała baza USA w Polsce, to coś, czego nie da się przecenić".
To zmiana naszej sytuacji na nieporównywalnie lepszą, nieporównywalnie bezpieczniejszą. Tusk to Berlin. Dziś nikt rozsądny nie może temu zaprzeczyć
– mocno podsumował prezes PiS.
Wypowiedź Tuska ws. amerykańskich żołnierzy
Minister wojny USA Pete Hegseth poinformował w miniony weekend, że w ciągu od 6 do 12 miesięcy USA wycofają 5 tys. żołnierzy z Niemiec. W związku z powyższym pojawiły się spekulacje, że Polska powinna zabiegać w Białym Domu o to, aby ci żołnierze trafili do Polski. Głos ws. zabrał premier Donald Tusk.
Sprawa jest delikatna, jeśli chodzi o te plany wycofywania wojsk amerykańskich z niektórych państw europejskich, jak państwo pamiętacie, tam pojawiały się w przestrzeni publicznej zapowiedzi czy groźby wycofania wojsk amerykańskich z Niemiec, z Włoch, z Hiszpanii. Chyba nie powinniśmy, jako państwo podbierać, nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi
– powiedział Tusk w rozmowie z dziennikarzami. Dodał, że „nie pozwoli na to, by Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim”.
Dla mnie jest rzeczą bardzo ważną i wiem, że czasami moi przeciwnicy polityczni albo ludzie nie bardzo rozumiejący geopolitykę, uważają, że powinienem być bardziej proamerykański. Nie można być bardziej proamerykańskim, niż ja jestem, i to od zawsze. Dla mnie jednak proamerykańskość oznacza wspólne staranie o to, aby więzi transatlantyckie były jak najsilniejsze. Między Polską a Stanami Zjednoczonymi, ale także między Europą a Stanami Zjednoczonymi. My potrzebujemy obecności amerykańskiej nie tylko w Polsce, ale także w innych miejscach, bo to służy, tak czy inaczej, polskiemu bezpieczeństwu
– podsumował Donald Tusk.
Decyzja Waszyngtonu
W miniony weekend minister wojny USA Pete Hegseth poinformował o planach wycofania 5000 żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Niemczech. Decyzja Waszyngtonu zapadła po tym, jak Trump skrytykował kanclerza Niemiec Friedricha Merza za stwierdzenie, że Stany Zjednoczone zostały „upokorzone” przez irańskich negocjatorów w trwającej wojnie.
Rozmieszczenie sił zbrojnych USA w Niemczech jest zdecydowanie największe w Europie, w porównaniu z około 12 000 we Włoszech i 10 000 w Wielkiej Brytanii. Zapytany w sobotę o wycofanie wojsk, Trump powiedział: „Zamierzamy znacznie ograniczyć, a zmniejszymy ich liczbę o wiele bardziej niż 5000”. Trump zasugerował również wycofanie wojsk amerykańskich z Włoch i Hiszpanii.
W zeszłym roku Waszyngton podjął decyzję o ograniczeniu obecności swoich wojsk w Rumunii w ramach planu Trumpa mającego na celu przeniesienie punktu ciężkości zaangażowania wojskowego USA z Europy na region Indo-Pacyfiku.
Obecnie w 32-osobowym sojuszu NATO rosną obawy, że ostatnia decyzja USA może osłabić organizację i siłę sojuszu w regionie. Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
Źródło: Wikipedia | Autor: Klub Lewicy | Licencja: Domena Publiczna | Prezes PiS Jarosław Kaczyński
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28