Komisja Europejska chce objąć opłatami za emisję CO2 spalarnie odpadów. Polskie rodziny czeka kolejny drastyczny wzrost opłat za wywóz śmieci. Radykalnie zdrożeje również ciepło dostarczane przez spalarnie, czyli technologia promowana jako „ekologiczna” alternatywa dla węgla.
Najpierw energetyka, ciepłownictwo, rolnictwo, produkcja stali, cementu, nawozów, szkła, papieru, produktów chemicznych. Potem transport lotniczy, morski, prywatne samochody, gaz, węgiel i olej opałowy wykorzystywany do ogrzewania domów. Na końcu śmieci. Coraz mniej jest elementów ludzkiej aktywności, na które Unia Europejska nie chciałaby nałożyć klimatycznych podatków. Zgodnie z zaprezentowaną 17lipca przez Komisję Europejską propozycją reformy systemu ETS, opłatami za emisję
CO2 mają zostać objęte spalarnie odpadów.
ETS za śmieci ma być wprowadzany etapami. W 2031 roku spalarnie będą musiały płacić za 25 proc. odpadów. Następnie co roku odsetek ten będzie rósł o 25 proc., aby w 2034 roku objąć już 100 proc. spalanych śmieci. Założenie jest proste. Społeczeństwom krajów członkowskich łatwiej będzie przełknąć nowe obciążenia klimatyczne, gdy będą one wprowadzane stopniowo. Tę taktykę UE stosuje od lat przy wprowadzaniu kolejnych „zielonych” podatków i opłat.
Drożej o 60 proc.
Jak to przełoży się na nasze rachunki za wywóz śmieci? Według szacunków Krajowej Izby Gospodarki Odpadami tzw. opłata bramowa, czyli kwota pobierana przez spalarnie za przyjęcie odpadów, może wzrosnąć o 60 proc. do 2035 roku. Nikt raczej nie ma złudzeń, że wzrost kosztów spalarnie przerzucą na klientów, czyli wprost na gospodarstwa domowe.
KIGO wskazuje też, że objęcie odpadów systemem ETS spowoduje wzrost cen ciepła produkowanego przez spalarnie o 52 proc. Warto tutaj przypomnieć, że energia cieplna uzyskiwana ze spalania odpadów w ostatnich latach była przedstawiana przez rząd i instytucje państwowe jako doskonała, „ekologiczna” alternatywa dla ciepłowni węglowych. Spalarnie były i są wskazywane jako sztandarowy przykład bardzo modnej w UE tzw. gospodarki obiegu zamkniętego.
Najpierw dotacja, potem podatek
W ubiegłym roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska chwaliły się, że przeznaczą 3,4 mld zł na dotacje i pożyczki, których celem będzie budowa kilkunastu nowych spalarni odpadów w całej Polsce. Co ciekawe, znaczna część tych środków pochodziła z funduszy Unii Europejskiej. Inwestycje w rozwój produkcji energii cieplnej ze śmieci są też istotnym elementem rządowych dokumentów strategicznych, takich jak: Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu, czy projekt Strategii Transformacji Ciepłownictwa do 2040 roku.
Po raz kolejny mamy więc do czynienia z absurdalną sytuacją, w której polskie i unijne władze najpierw zachęcają do jakiejś „ekologicznej” technologii, kuszą dotacjami i dofinansowaniem, a później nakładają na tę technologię klimatyczne podatki. Identycznie było m.in. z promowaniem ogrzewania gazowego. Przez wiele lat, m.in. w ramach programu „Czyste Powietrze” i kolejnych uchwał antysmogowych, zachęcano lub wręcz zmuszano Polaków do wymiany kotłów węglowych na gazowe. Miało być taniej i ekologiczniej. Gdy ludzie powymieniali instalacje grzewcze w swoich domach, często przeznaczając na ten cel wieloletnie oszczędności, UE ogłosiła system ETS2, w którym za ogrzewanie gazem trzeba będzie płacić klimatyczny podatek.
Rząd bez sprawczości
Polski rząd ustami wiceministra Krzysztofa Bolesty zapowiedział zdecydowany sprzeciw wobec objęcia spalarni śmieci systemem ETS. Trudno jednak traktować tę zapowiedź poważnie. Przed ogłoszeniem przez Komisję Europejską planu reformy systemu ETS, ten sam minister zapewniał, że naszemu krajowi udało się przeforsować liczne postulaty, które zostaną uwzględnione w planach Brukseli. 17 lipca okazało się jednak, że do większości polskich postulatów Komisja Europejska w ogóle się nie odniosła, a w przypadku znacznej części elementów polityki klimatycznej, nowe rozwiązania będą jeszcze mniej korzystne dla naszego kraju, od tych, które obowiązują obecnie.
solidarnosckatowice
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28