Jastrzębska Spółka Węglowa znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy miał być potężny wzrost zatrudnienia w spółce. Przewodniczący Solidarności w JSW przytoczył dane, które mają temu przeczyć.
Koszty pracownicze
Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona udzielił wywiadu dla PAP Biznes, w którym mówił o sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Powiedział, że wzrost kosztów w latach 2022–2023 i podpisane wówczas porozumienia ze stroną społeczną są dla niego „czymś niewyobrażalnym w kontekście odpowiedzialnego zarządzania dużą firmą”.
– W momencie, gdy przyszły złe czasy, spółka nie była w stanie szybko zmienić kursu – zatrudnienie w okresie prosperity 3000 nowych osób do pracy w JSW, wzrost kosztów pracowniczych zaważyło na wynikach finansowych spółki i wpędziło ją w gigantyczne problemy – stwierdził wiceszef aktywów państwowych.
Między innymi do tych słów odniósł się Sławomir Kozłowski, przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność” w JSW, w rozmowie opublikowanej na stronie Górniczej Solidarności.
– To jest nieprawda. Krążą też inne zmanipulowane informacje, wedle których od 2018 do końca 2023 roku w JSW przybyło 6 tysięcy pracowników mimo likwidacji jednej z kopalń, co jest wierutnym kłamstwem. Na koniec roku 2018 kopalnie JSW zatrudniały 20 851 osób, a na koniec roku 2023 – 20 564 osoby. Licząc z innymi jednostkami organizacyjnymi, Zakładem Wsparcia Produkcji czy Biurem Zarządu, na koniec roku 2018 załoga liczyła 21 616 pracowników, a na koniec roku 2023 – 21 446 pracowników. Zarówno w przypadku samych kopalń, jak i całej JSW, mieliśmy do czynienia ze spadkiem zatrudnienia – argumentował przewodniczący Solidarności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.
– Jeśli ktoś, wbrew faktom, pisze o rosnącym zatrudnieniu i twierdzi, że za ten wzrost odpowiadały związki zawodowe, to świadomie okłamuje opinię publiczną – dodał.
Sławomir Kozłowski skomentował też negocjacje z Zarządem JSW w sprawie Porozumienia Zawieszającego (oszczędnościowego), które podpisano w lutym 2026 roku. Na jego podpisanie zgodziła się w referendum załoga spółki.
– W pierwszej fazie rozmów pracodawca próbował forsować rozwiązania, które robiły z pracowników nędzarzy. Tak radykalne propozycje nie mogły być punktem wyjścia do czegokolwiek. Nigdy byśmy się na to nie zgodzili. I wszyscy o tym wiedzieli. Tamta strona wysuwała argument, że do tej pory wynagrodzenia pracowników JSW niesamowicie rosły, więc teraz należy je „ciąć”. Mamy tutaj do czynienia z kłamstwem, które kolportuje się po to, aby uzasadnić wszystko, co działo się w spółce przez ostatnie dwa lata – ocenił związkowiec.
– Mówiłem o tym podczas negocjacji „oszczędnościowych” i pokazywałem na liczbach, że podwyżki – jeśli chodzi o stałe elementy – „podążały” w ślad za inflacją. Od 2018 do 2023 roku wynagrodzenia rosły o tyle, o ile rosła inflacja, co zabezpieczało załogę przed spadkiem płacy realnej. I to nie jest moja prywatna opinia, tylko fakty oparte na danych otrzymanych z biura płacowego spółki – podkreślił.
Autor: oprac. Marcin Krzeszowiec
Źródło: biznes.pap.pl / Solidarność Górnicza
dane / fot. pixabay.com
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28