25 sierpnia 2026

OZE rośnie, ale system nadal potrzebuje węgla. Problemem pozostają magazyny energii.

Lipiec to jeden z miesięcy najbardziej sprzyjających energetyce odnawialnej – długie dni, dużo słońca i korzystne warunki dla fotowoltaiki oraz energetyki wiatrowej. Dlatego przedstawiane dane trzeba analizować właśnie w tym kontekście. Nie pokazują one całorocznej stabilności OZE, lecz sytuację w jednym z najbardziej korzystnych dla tych źródeł okresów roku kalendarzowego.

W lipcu źródła odnawialne pracowały ze średnią mocą 8 GW i odpowiadały za 41,5 proc. miksu energetycznego. To niewątpliwie znaczący wynik. Jednocześnie jednak źródła węglowe nadal dostarczały więcej energii niż OZE – jednostki na węgiel kamienny i brunatny pracowały ze średnią mocą 8,9 GW, czyli odpowiadały za 46,3 proc. miksu.

Największe wyzwanie? Co zrobić z energią, kiedy jest jej za dużo?

Wzrost udziału fotowoltaiki i wiatru pokazuje potencjał OZE, ale jednocześnie coraz wyraźniej ujawnia słabość obecnego systemu – brak odpowiedniej infrastruktury do magazynowania nadwyżek energii.

Produkcja z wiatru i słońca jest zależna od pogody. W słoneczne, wietrzne dni energia może być produkowana w ilościach przekraczających bieżące zapotrzebowanie. Wtedy pojawia się problem: tej energii nie można po prostu „odłożyć na później” bez odpowiednich magazynów.

Dane za lipiec są tutaj bardzo wymowne. Operator systemu był zmuszony do ograniczenia produkcji OZE przez 276 godzin, czyli przez około 37 proc. godzin w miesiącu. Łącznie ograniczono produkcję 252,4 GWh energii elektrycznej. Od początku roku skala ograniczeń sięgnęła już 1425,8 GWh.

To pokazuje, że sama budowa kolejnych farm fotowoltaicznych i wiatrowych nie rozwiązuje problemu bezpieczeństwa energetycznego. Jeżeli system nie posiada wystarczających magazynów energii, sieci przesyłowych i stabilnych źródeł mogących szybko reagować na zmiany produkcji OZE, część wyprodukowanej energii jest po prostu niewykorzystywana.

Węgiel nadal pełni funkcję stabilizatora systemu

I właśnie tutaj pojawia się znaczenie energetyki konwencjonalnej. Elektrownia węglowa nie jest uzależniona od tego, czy świeci słońce albo wieje wiatr. Węgiel może zapewniać stabilną produkcję energii wtedy, gdy OZE nie jest w stanie pokryć zapotrzebowania.

Dlatego dyskusja o transformacji energetycznej nie powinna sprowadzać się do prostego hasła: „OZE zamiast węgla”. Pytanie powinno brzmieć: jak zapewnić Polsce tanią, stabilną i bezpieczną energię przez całą dobę i przez cały rok?

Lipiec pokazuje przede wszystkim, że w sprzyjających warunkach OZE może dostarczać ogromnych ilości energii. Ale bez magazynów i stabilnych źródeł energii nie gwarantuje bezpieczeństwa systemu w każdym momencie.

Z punktu widzenia pracowników sektora górniczego szczególnie ważne jest więc, aby transformacja energetyczna była realistyczna, stopniowa i uwzględniała rolę krajowego węgla w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego Polski.

OZE – tak. Nowoczesna energetyka – tak. Ale nie kosztem bezpieczeństwa energetycznego i bez pomysłu na to, co zrobić z energią wtedy, gdy wiatr przestaje wiać, słońce zachodzi, a zapotrzebowanie na prąd pozostaje.

 

Marek Szczepanik

 

 

Benefity: Warto być członkiem związku

Legitymacja elektroniczna i karta rabatowa Lotos

Klub PZU Pomoc dla NSZZ Solidarność

Imprezy, koncerty, rozrywka

Parki rozrywki

Sport i rekreacja

Wczasy i wypoczynek

Turystyka

Zobacz wszystkie Benefity

Kontakt

+ 48 32 757 23 35

Adres: Polska Grupa Górnicza

40-039 Katowice ul. Powstańców 28

Organizacja Zakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Centrali Polskiej Grupy Górniczej S.A.