17 września 2026

Niech to nie będzie jedynie wspomnienie. niech stanie się zobowiązaniem.

Są uroczystości, w których uczestniczymy, bo tak nakazuje tradycja. Są jednak i takie, podczas których człowiek zatrzymuje się na chwilę i zaczyna myśleć o własnej historii, rodzinie, Śląsku i wartościach, które otrzymał od poprzednich pokoleń.

Dla mnie właśnie takim dniem były tegoroczne obchody 46. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego.

Stałem wśród ludzi Solidarności przed Pomnikiem Porozumienia Jastrzębskiego i miałem świadomość, że nie uczestniczę jedynie w kolejnej rocznicowej uroczystości. Byłem w miejscu, w którym 46 lat wcześniej górnicy upomnieli się nie tylko o własne prawa. Upomnieli się o godność człowieka, prawo do odpoczynku, sprawiedliwe traktowanie i możliwość decydowania o własnym życiu.

I właśnie wtedy szczególnie mocno wraca myśl, że Solidarność nie zaczęła się dla mojego pokolenia wraz z legitymacją związkową.

Ona była wcześniej.

Była w opowieściach rodziców i dziadków. W doświadczeniach śląskich rodzin. W ciężkiej pracy naszych ojców i dziadków. W przekonaniu, że człowiek pracy zasługuje na szacunek, a gdy dzieje się krzywda, nie można odwracać głowy.

Te wartości przechodziły z pokolenia na pokolenie. Dzisiaj to my jesteśmy odpowiedzialni za to, co z nimi zrobimy.

„Co zrobimy dzisiaj?”

Uroczystości rozpoczęła Msza Święta w kościele „Na Górce”. Szczególnie zapamiętałem słowa biskupa Adama Wodarczyka. Zamiast ograniczać się do wspominania wydarzeń sprzed 46 lat, postawił znacznie trudniejsze pytanie:

jakiej Solidarności potrzebujemy dzisiaj?

Solidarności ponad podziałami. Solidarności pokoleń. Solidarności z rodzinami i słabszymi. Solidarności wobec przemian gospodarczych, które właśnie tutaj, na Górnym Śląsku, mogą zdecydować o przyszłości całych społeczności związanych od pokoleń z przemysłem i górnictwem.

Te słowa trudno potraktować wyłącznie jako element rocznicowej homilii.

Bo przecież żyjemy w zupełnie innej Polsce niż górnicy strajkujący w 1980 roku. Mamy wolność, demokrację, możemy zakładać niezależne związki zawodowe i otwarcie mówić o swoich poglądach.

A jednak podstawowe pytania pozostały zaskakująco aktualne.

Czy człowiek ma rzeczywisty wpływ na decyzje dotyczące jego przyszłości? Czy człowiek jest podmiotem zmian gospodarczych, czy tylko pozycją w tabeli kosztów? Czy transformację Śląska można przeprowadzać bez rzeczywistego udziału ludzi, którzy tutaj mieszkają i pracują? Czy dialog społeczny jest rzeczywistą rozmową, czy jedynie formalnością?

Porozumienie, które zmieniło życie zwykłych ludzi

Po Mszy Świętej przeszliśmy przed Pomnik Porozumienia Jastrzębskiego przy kopalni Zofiówka.

Patrząc na to miejsce, warto przypomnieć sobie, że postulaty górników nie były abstrakcyjnymi politycznymi hasłami.

Dotyczyły codziennego życia.

To właśnie tutaj upomniano się między innymi o likwidację czterobrygadowego systemu pracy i rozwiązania dotyczące wcześniejszych emerytur górniczych. Za każdym z tych postulatów stał człowiek, jego rodzina, zdrowie i czas, którego nie można odzyskać.

Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda przypomniał, że część tych postulatów została zrealizowana również dzięki późniejszej konsekwencji Związku. Wskazał m.in. na obywatelski projekt ustawy z 2005 roku dotyczący emerytur górniczych.

To pokazuje coś niezwykle ważnego.

Solidarność nie może być organizacją żyjącą wyłącznie własną historią.

Najlepszym sposobem uczczenia tych, którzy tworzyli ją w 1980 roku, nie jest bowiem samo składanie kwiatów. Jest nim dalsza obrona praw pracowników.

Testament, którego nie wolno zamknąć w gablocie

Podczas uroczystości padło określenie, które szczególnie do mnie przemawia – testament bohaterów 1980 roku.

Testament nie jest pamiątką.

Testament oznacza zobowiązanie pozostawione następnym.

Dlatego stojąc dziś przed pomnikiem, myślałem również o własnym pokoleniu i o tym, jak bardzo różne są nasze wspomnienia tamtych lat. Dla mnie nie jest to wyłącznie historia poznana z książek czy rocznicowych uroczystości. W 1981 roku miałem 11 lat. Jako dziecko nie rozumiałem jeszcze wszystkich wydarzeń rozgrywających się wokół nas. Rozumiałem jednak niepokój, oczekiwanie i to, że dzieje się coś ważnego – coś, co dotyczy również naszej rodziny.

Dzisiaj, po tylu latach, patrzę na tamte chwile zupełnie inaczej. To, co wówczas było dziecięcym oczekiwaniem na powrót ojca, stało się częścią mojej własnej pamięci i odpowiedzią na pytanie, dlaczego idea Solidarności jest mi tak bliska.

Myślałem też o młodszych pokoleniach – o ludziach, dla których wydarzenia 1980 i 1981 roku są już historią znaną przede wszystkim z rodzinnych opowieści, książek, fotografii i rocznicowych materiałów. To właśnie im powinniśmy przekazać nie tylko wiedzę o Solidarności, ale również wartości, które stały za odwagą naszych rodziców.

Bo Solidarność naprawdę przechodzi z pokolenia na pokolenie. Dla jednych jest wspomnieniem własnej walki, dla innych obrazem ojca, na którego jako dziecko czekało się w oknie, a dla kolejnych będzie już dziedzictwem, które to my mamy obowiązek im przekazać.

Dzisiaj Śląsk ponownie potrzebuje solidarności

Dla mnie tegoroczna rocznica miała jeszcze jeden szczególny wymiar.

Stoimy przecież przed ogromnymi zmianami dotyczącymi górnictwa, energetyki i całej gospodarki Górnego Śląska.

Możemy różnić się w ocenie tempa i kierunku tych przemian. Możemy dyskutować o polityce klimatycznej, Zielonym Ładzie, przyszłości kopalń czy energetyki. Jednego jednak nie wolno zaakceptować – sytuacji, w której o przyszłości naszego regionu decyduje się bez ludzi, których te decyzje bezpośrednio dotyczą.

Za każdą kopalnią stoją pracownicy.

Za pracownikami stoją rodziny.

Wokół zakładów funkcjonują miasta, firmy, szkoły, handel i usługi.

Dlatego przyszłości Śląska nie można sprowadzić do wykresów, terminów zamykania zakładów i kolejnych unijnych dokumentów.

Transformacja bez człowieka nie będzie sprawiedliwą transformacją.

I być może właśnie tutaj znajduje się jedno z najważniejszych współczesnych zadań Solidarności.

Z pokolenia na pokolenie

Na zakończenie uroczystości złożono kwiaty pod Pomnikiem Porozumienia Jastrzębskiego oraz pod tablicą poświęconą śp. Tadeuszowi Jedynakowi, jednemu z sygnatariuszy Porozumienia.

W takich chwilach słowo „pamięć” nabiera innego znaczenia.

Bo pamiętać nie oznacza jedynie wiedzieć, co wydarzyło się 3 września 1980 roku.

Pamiętać oznacza rozumieć, dlaczego ci ludzie wtedy zaryzykowali.

Nie wiedzieli przecież, jak zakończy się ich protest. Nie mieli gwarancji zwycięstwa. Mieli natomiast przekonanie, że są granice, po przekroczeniu których trzeba powiedzieć: dość.

Dzisiaj żyjemy w innych czasach i mierzymy się z innymi problemami. Ale godność człowieka, szacunek dla pracy, odpowiedzialność za wspólnotę i gotowość do stanięcia w obronie drugiego człowieka nie straciły znaczenia.

Dla mnie Solidarność właśnie dlatego pozostaje czymś więcej niż organizacją związkową.

Jest częścią historii mojej rodziny, mojego regionu i mojego pokolenia.

Otrzymaliśmy ją od tych, którzy byli przed nami.

Nie po to, aby zamknąć ją w gablocie razem ze zdjęciami, sztandarami i pamiątkami z 1980 roku.

Otrzymaliśmy ją po to, aby przekazać ją dalej.

Dlatego z tegorocznych obchodów w Jastrzębiu-Zdroju najbardziej pozostają ze mną słowa wypowiedziane podczas Mszy Świętej:

„Niech pamięć o wydarzeniach sprzed czterdziestu sześciu lat nie będzie jedynie wspomnieniem wielkiej przeszłości. Niech stanie się zobowiązaniem”.

Trudno znaleźć lepsze przesłanie dla współczesnej Solidarności.

Bo kolejne pokolenia nie będą nas rozliczać z tego, ile razy opowiadaliśmy o roku 1980.

Będą nas rozliczać z tego, co z jego dziedzictwem zrobiliśmy.

 

Marek Szczepanik

 

 

 

Benefity: Warto być członkiem związku

Legitymacja elektroniczna i karta rabatowa Lotos

Klub PZU Pomoc dla NSZZ Solidarność

Imprezy, koncerty, rozrywka

Parki rozrywki

Sport i rekreacja

Wczasy i wypoczynek

Turystyka

Zobacz wszystkie Benefity

Kontakt

+ 48 32 757 23 35

Adres: Polska Grupa Górnicza

40-039 Katowice ul. Powstańców 28

Organizacja Zakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Centrali Polskiej Grupy Górniczej S.A.