02 czerwca 2026

Na kolejną manifestację musimy jechać wszyscy. 
Bez wyjątku. Inaczej przegramy i sami będziemy sobie winni.

Hutek: Mądry Polak po szkodzie?

Zdaniem przewodniczącego górniczej "Solidarności" Bogusława Hutka, demonstracja przeprowadzona 20 maja dowiodła, że ludzie umieją się zmobilizować, kiedy trzeba dać wyraz swemu niezadowoleniu z "polityki klimatycznej" Unii Europejskiej. Wskazuje zarazem, iż skala protestów musi być o wiele większa, jeśli mają one przynieść wymierne efekty. - Wrażenie na obecnym rządzie zrobi dopiero manifestacja, w której udział weźmie pół miliona czy milion ludzi. Do tego czasu politycy będą nas ignorować - twierdzi.

20 maja przed siedzibą polskiego parlamentu odbyła się wielka manifestacja poparcia dla prezydenckiego wniosku w sprawie przeprowadzenia referendum dotyczącego realizacji "polityki klimatycznej" Unii Europejskiej. Cieszy fakt, że ludzie się zmobilizowali i tłumnie przyjechali do Warszawy. Jeszcze rok temu, w manifestacji hutników przeciwko skutkom "zielonego szaleństwa", uczestniczyło nas o połowę mniej. Myślę jednak, że wrażenie na obecnym rządzie zrobi dopiero manifestacja, w której udział weźmie pół miliona czy milion ludzi. Do tego czasu politycy będą nas ignorować, o czym przekonują słowa premiera Donalda Tuska wypowiedziane po jednej z rolniczych demonstracji - szef rządu stwierdził wówczas z pogardą, iż spodziewał się nieco wyższej frekwencji wśród protestujących.

Kolejna sprawa. Poparcie dla manifestacji w Internecie było duże, co samo w sobie jest pozytywem. Problem polega na tym, że "polubienia" i komentarze na internetowych forach jeszcze nigdy nie doprowadziły do realizacji jakichkolwiek postulatów. Kiedy prezydent Karol Nawrocki złoży kolejny wniosek referendalny, tym razem z nieco zmodyfikowanym pytaniem, musimy dać z siebie wszystko, odejść sprzed komputerów i przyjechać na ulicę Wiejską, zawalczyć o swoje, bo tylko wtedy zostaniemy potraktowani poważnie. Gdyby mieszkańcy Krakowa ograniczyli się do pisania postów na Facebooku czy klikania w "lajki", nigdy nie odwołaliby nieudolnego i skompromitowanego prezydenta miasta. Odnieśli sukces, ponieważ się zaangażowali - naprawdę, a nie wirtualnie. Pora wziąć z nich przykład.

Na koniec kilka słów o wystąpieniach wygłoszonych podczas naszego protestu. Wszystkie były dobre, jednak tu i ówdzie padły stwierdzenia typu "czekamy na »odpowiedni czas«, by zacząć działać". Pytam się - kiedy będzie odpowiedni czas? Czy wtedy, kiedy Zielony Ład zacznie obowiązywać w całości i wykończy nasz przemysł, doprowadzając do likwidacji setek tysięcy miejsc pracy? Czy wtedy, kiedy wejdzie w życie unijny system handlu emisjami ETS2 i "dyrektywa budynkowa", przez co zaczniemy być rozliczani z "emisyjności" własnych domów? Czy wtedy, kiedy w pełni zacznie obowiązywać umowa handlowa z krajami Mercosur, co definitywnie zniszczy polskie rolnictwo?
Nie.
Wtedy nie będzie czasu. Wtedy będzie "po zawodach". Wtedy będziemy mogli sobie przytoczyć znane powiedzenie: "Mądry Polak po szkodzie". Albo zanucić stadionową przyśpiewkę: "Polacy, nic się nie stało". Jeśli chcemy tego uniknąć, na kolejną manifestację musimy jechać wszyscy. Bez wyjątku. Inaczej przegramy i sami będziemy sobie winni.

 

Bogusław Hutek

 

Benefity: Warto być członkiem związku

Legitymacja elektroniczna i karta rabatowa Lotos

Klub PZU Pomoc dla NSZZ Solidarność

Imprezy, koncerty, rozrywka

Parki rozrywki

Sport i rekreacja

Wczasy i wypoczynek

Turystyka

Zobacz wszystkie Benefity

Kontakt

+ 48 32 757 23 35

Adres: Polska Grupa Górnicza

40-039 Katowice ul. Powstańców 28

Organizacja Zakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Centrali Polskiej Grupy Górniczej S.A.