Minister energii, Miłosz Motyka, wystosował pismo do szefów około 20 branżowych związków zawodowych o zmianie miejsca spotkania w sprawie finansowania sektora górnictwa kamiennego w 2026 roku. Będzie ono miało miejsce 20 kwietnia, ale w Katowicach, nie w Warszawie.
Zmiana miejsca, godziny i formuły spotkania dotyczącego przyszłości górnictwa po raz kolejny pokazuje brak stabilności i przewidywalności w działaniach resortu energii. Ministerstwo nie tylko przesuwa terminy rozmów, ale też modyfikuje ich organizację w ostatniej chwili, co w odbiorze związków zawodowych i pracowników sektora wygląda jak unikanie realnego, uporządkowanego dialogu.
Kolejne korekty – najpierw Warszawa, potem Katowice, zmiana godziny oraz rezygnacja z dwóch oddzielnych spotkań na rzecz jednego wspólnego – sprawiają wrażenie działania pod presją, a nie według wcześniej przygotowanego planu.
Z perspektywy strony społecznej trudno to odczytać inaczej niż jako brak konsekwencji i reaktywne zarządzanie kryzysem.
W tle pozostaje rosnące napięcie w spółkach Polskiej Grupie Górniczej
i Południowym Koncernie Węglowym oraz zapowiedzi działań protestacyjnych.
W takiej sytuacji częste zmiany organizacyjne spotkań mogą być odbierane jako próba kontrolowania nastrojów społecznych poprzez opóźnianie i rozmywanie decyzji, zamiast ich podejmowania.
W efekcie narasta wrażenie, że zamiast stabilnego planu dla sektora górnictwa, mamy do czynienia z serią doraźnych korekt, które nie budują zaufania ani wśród związków zawodowych, ani pracowników, ani opinii publicznej.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Marek Szczepanik
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28