Musimy wreszcie spojrzeć prawdzie w oczy – o przyszłości polskiego górnictwa coraz częściej decydują nie deklaracje polityczne, lecz twarde realia ekonomiczne i regulacyjne. Jednym z najważniejszych czynników, który w najbliższych latach przesądzi o losie wielu kopalń, będą emisje metanu.
Zgodnie z regulacjami wprowadzanymi przez Unię Europejską, od 2027 roku kopalnie będą mogły emitować maksymalnie 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla, a od 2031 roku limit ten zostanie jeszcze bardziej zaostrzony – do poziomu 3 ton. Dla wielu polskich kopalń oznacza to ogromne wyzwanie, a dla części z nich – realne zagrożenie zakończenia działalności.
Metan – problem, którego nie da się już ignorować
Polskie górnictwo od lat zmaga się z wysoką metanowością złóż, szczególnie w kopalniach głębinowych na Górnym Śląsku. W wielu przypadkach obecne systemy odmetanowania nie są wystarczające, aby sprostać nadchodzącym normom. Oznacza to konieczność poniesienia znaczących nakładów inwestycyjnych lub – w skrajnych przypadkach – zamknięcia najbardziej problematycznych zakładów.
Nie można jednak sprowadzać problemu wyłącznie do regulacji środowiskowych. Emisje metanu są tylko jednym z elementów znacznie szerszego obrazu. Równie istotne są rosnące koszty wydobycia, wyczerpywanie się zasobów oraz coraz słabsza konkurencyjność polskiego węgla na rynkach europejskich.
Technologie odmetanowania – szansa, ale nie dla wszystkich
W tej sytuacji kluczowe znaczenie ma rozwój technologii odmetanowania. Największy sens ekonomiczny w polskich warunkach mają dziś rozwiązania sprawdzone i stosunkowo efektywne kosztowo.
Podstawą pozostaje klasyczne odmetanowanie prowadzone z wyrobisk górniczych. Jest to technologia dobrze znana, relatywnie tania we wdrożeniu i dająca szybkie efekty. Uzupełnieniem powinno być wykorzystanie wychwyconego metanu do produkcji energii elektrycznej i ciepła, co pozwala zamienić koszt w dodatkowe źródło przychodu.
W wybranych przypadkach uzasadnione jest także stosowanie odwiertów kierunkowych z powierzchni, które umożliwiają wcześniejsze „odgazowanie” pokładów. Są to jednak rozwiązania kosztowne i wymagające starannego doboru lokalizacji.
Znacznie mniejsze znaczenie – przynajmniej w polskich warunkach – będą miały technologie takie jak szczelinowanie pokładów czy zaawansowane systemy utleniania metanu z powietrza wentylacyjnego. Ich opłacalność pozostaje ograniczona i często uzależniona od wsparcia publicznego.
Ekonomia jest bezlitosna
Trzeba jasno powiedzieć: nawet najlepsze technologie nie uratują kopalni, które są trwale nierentowne. Metan może być czynnikiem przyspieszającym decyzje o ich zamknięciu, ale nie jest jedyną przyczyną problemów sektora.
Polska energetyka stopniowo odchodzi od węgla, rozwijając odnawialne źródła energii, gaz ziemny oraz planując wdrożenie energetyki jądrowej. Kierunek ten wpisuje się w założenia Europejskiego Zielonego Ładu i zmienia długoterminowe perspektywy dla całej branży.
W tej sytuacji utrzymywanie nierentownych kopalń za wszelką cenę nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Środki publiczne powinny być wykorzystywane w sposób racjonalny – przede wszystkim na wsparcie procesów restrukturyzacyjnych oraz zapewnienie godnych warunków dla pracowników odchodzących z branży.
Odpowiedzialność i szacunek
Nie można jednak zapominać o najważniejszym – o ludziach. Górnicy wykonują ciężką i niebezpieczną pracę, która przez dziesięciolecia stanowiła fundament polskiej gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego. Należy im się szacunek, ale także odpowiedzialne decyzje polityczne.
Dlatego tak ważne jest, aby dyskusja o przyszłości górnictwa była prowadzona w sposób uczciwy i oparty na faktach, a nie na nierealistycznych obietnicach. Transformacja jest nieunikniona – pytanie brzmi nie „czy”, lecz „w jaki sposób” zostanie przeprowadzona.
Od odpowiedzi na to pytanie zależy nie tylko przyszłość sektora, ale także los tysięcy pracowników i całych regionów.
Przewodniczący Komisji Zakładowej
NSZZ „Solidarność” Pracowników Centrali PGG S.A.
Marek Szczepanik
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28