Komisja Europejska nie zwalnia tempa w nakładaniu nowych obciążeń w ramach polityki klimatycznej. Tym razem na celowniku unijnych urzędników znalazły się spalarnie odpadów. Dla polskich rodzin oznacza to jedno: gigantyczny wzrost rachunków za wywóz śmieci oraz drastyczne podwyżki cen ciepła. „Solidarność” alarmuje i punktuje hipokryzję unijnych decydentów.
Zgodnie z propozycją reformy zaprezentowaną 17 lipca przez Komisję Europejską, system handlu emisjami (ETS) ma zostać rozszerzony na spalarnie śmieci. Zmiany będą wprowadzane metodą „gotowania żaby” – etapami, by osłabić opór społeczny. W 2031 roku opłatami zostanie objęte 25 proc. emisji, rok później 50 proc., w 2033 roku 75 proc., aż do osiągnięcia 100 proc. obciążeń w 2034 roku. Problem jest tym poważniejszy, że według unijnych prognoz, ceny uprawnień do emisji CO2 mogą w latach 2031-2040 wystrzelić do poziomu nawet 250 euro za tonę (obecnie to ok. 75 euro).
Zapłacą zwykli obywatele Nikt nie powinien mieć złudzeń – zakłady przetwórstwa odpadów nie wezmą tych kosztów na siebie. Z szacunków Krajowej Izby Gospodarki Odpadami (KIGO) wynika, że wprowadzane przepisy doprowadzą do wzrostu tzw. opłaty bramowej (stawki za przyjęcie śmieci do spalarni) aż o 60 proc. do 2035 roku. Równocześnie o 52 proc. podrożeje ciepło produkowane przez te instalacje. Skutki tych "ekologicznych" reform w postaci gigantycznych rachunków poniosą bezpośrednio polskie gospodarstwa domowe.
Od dotacji do podatku – klasyczna pułapka Warto podkreślić absurdalność zaistniałej sytuacji. Jeszcze niedawno spalarnie odpadów były promowane przez polski rząd i instytucje unijne jako doskonała, „ekologiczna” alternatywa dla węgla i sztandarowy projekt gospodarki obiegu zamkniętego. Zaledwie w ubiegłym roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej chwalił się przeznaczeniem 3,4 mld zł (w tym ze środków unijnych) na wsparcie budowy kilkunastu nowych spalarni w Polsce.
Teraz, gdy miliardy zostały zainwestowane, Unia chce tę technologię opodatkować. To mechanizm łudząco podobny do tego znanego z programu „Czyste Powietrze” – najpierw nakłaniano Polaków do wymiany pieców węglowych na instalacje gazowe obiecując oszczędności, a po dokonaniu inwestycji ogłoszono system ETS2, który drastycznie opodatkuje ogrzewanie gazem.
Nieskuteczność rządu Choć przedstawiciele polskiego rządu, w tym wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta, zapowiadają stanowczy sprzeciw wobec objęcia spalarni systemem ETS, trudno o optymizm. Jeszcze przed publikacją ostatecznych założeń reformy z 17 lipca, resort przekonywał o przeforsowaniu polskich racji w Brukseli. Rzeczywistość pokazała jednak, że Komisja Europejska zignorowała większość polskich postulatów, wdrażając przepisy, które uderzają w podstawy bytu naszych obywateli. Wdrażane regulacje są dla Polski jeszcze mniej korzystne niż te, które obowiązują obecnie.
.
Zdjęcie: Kalina Olejniczak
Źródło:
https://solidarnosckatowice.pl/rachunki-za-smieci-ostro-w-gore-kolejny-klimatyczny-absurd-brukseli/
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28