- W ostatnich dniach - jak co roku - czcimy prawdziwych bohaterów: robotników, którym w 1980 roku udało się zmusić komunistyczną władzę do podpisania czterech porozumień. (...) Dziś niektórzy nie chcą pamiętać tamtych czasów. (...) Efekt jest taki, że niektórzy nie czują żadnego wstydu, by wspólnie zasiadać przy stołach z dawnymi komunistami bądź ich spadkobiercami i bez cienia żenady się z nimi dogadywać w różnych zresztą sprawach. (...) Mam nadzieję, że nasza młodzież (...) przejrzy na oczy. Że będzie miała odwagę, by wykonać swoisty zryw - wzorem swoich kolegów z 1956, 1968, 1970, 1976 czy 1980 roku - i odsunie od władzy tych, którzy krok po kroku rujnują nasz kraj obecnie. Że (...) skutecznie pogoni to towarzystwo w niebyt podczas najbliższych wyborów - pisze przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek, wspominając wydarzenia sprzed 46 lat i odnosząc je do współczesności. Polecam lekturę felietonu.
* * *
W ostatnich dniach - jak co roku - czcimy prawdziwych bohaterów: robotników, którym w 1980 roku udało się zmusić komunistyczną władzę do podpisania czterech porozumień. Z tamtych protestów 46 lat temu zrodził się Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność".
Pamiętamy jednak, że po okresie tak zwanego karnawału "Solidarności", reżim wziął odwet na całym narodzie. 13 grudnia 1981 r. wprowadzono stan wojenny. Internowano tysiące ludzi zaangażowanych w działalność opozycyjną. 15 grudnia funkcjonariusze aparatu represji, głównie ZOMO, spacyfikowali kopalnię "Manifest Lipcowy", a 16 grudnia - "Wujek", brutalnie mordując dziewięciu górników. Również protest górników z kopalni "Piast" - najdłuższy w stanie wojennym, bo trwający aż 14 dni - skutecznie stłumiono.
W 1989 r. udało się powtórnie zarejestrować Związek i choć częściowo, bo w wyniku tak zwanych wyborów kontraktowych, odzyskać demokratyczne państwo.
Dziś niektórzy nie chcą pamiętać tamtych czasów. Inni są zbyt młodzi, by móc coś o nich powiedzieć (z ich wiedzą historyczną też jest coraz gorzej). Efekt jest taki, że niektórzy nie czują żadnego wstydu, by wspólnie zasiadać przy stołach z dawnymi komunistami bądź ich spadkobiercami i bez cienia żenady się z nimi dogadywać w różnych zresztą sprawach. A przecież to komuniści doprowadzili nasz kraj do ruiny, to oni przez niemal pół wieku - z nadania Moskwy - sprawowali na wpół totalitarną władzę nad Polską, to oni mordowali naszych bohaterów i prześladowali każdego, kto śmiał im się sprzeciwić.
Dlaczego o tym piszę? Bo mimo wszystko mam nadzieję, że nasza młodzież też wkrótce przejrzy na oczy. Że będzie miała odwagę, by wykonać swoisty zryw - wzorem swoich kolegów z 1956, 1968, 1970, 1976 czy 1980 roku - i odsunie od władzy tych, którzy krok po kroku rujnują nasz kraj obecnie. Że młode pokolenie pojmie, jaką przyszłość gotują mu środowiska lewicowo-liberalne i skutecznie pogoni to towarzystwo w niebyt podczas najbliższych wyborów. Jest w naszym wspólnym interesie, by wspomniane grupy nigdy więcej Polsce nie szkodziły i nie wyprzedawały jej w obce ręce. "Żeby Polska była Polską" - jak śpiewał Jan Pietrzak.
A tym, którzy siadają z postkomunistami przy jednym stole, zwłaszcza w Gdańsku, dedykuję słowa błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, patrona "Solidarności": "Wiary i ideałów nie wolno sprzedawać za przysłowiową misę soczewicy, za stanowisko, większą pensję, możliwość studiów czy awans społeczny. Bo kto łatwo sprzedaje wiarę i ideały, ten jest o krok od sprzedania człowieka".
Bogusław Hutek
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28