Czy polska gospodarka stoi u progu poważnego kryzysu? Takie pytanie nasuwa się zarówno po niedawnych wypowiedziach prof. Grzegorza Kołodki, byłego wicepremiera i ministra finansów, jak i po opublikowaniu raportu Europejskiego Kongresu Finansowego. Oba źródła zgodnie ostrzegają przed spowolnieniem gospodarczym, wzrostem inflacji i bezrobocia.
W wywiadzie dla Polsat News, Kołodko nie owijał w bawełnę: obecna polityka gospodarcza rządu to "lot ćmy do ognia", który może skończyć się tylko poważnym kryzysem. Krytykuje wydatki na wojsko, nazywając je "wygórowanymi", oraz zadłużanie się u zewnętrznych partnerów, określając program SAFE jako "irracjonalność".
Wolniejszy wzrost PKB
Raport EKF potwierdza te obawy. Prognozy mówią o systematycznym wzroście zadłużenia, spowalnianiu wzrostu PKB, spadku tempa konsumpcji i ograniczonych wzrostach wynagrodzeń. Ta kombinacja negatywnych czynników zdawała się dotąd nie niepokoić rządowych ekspertów. W medialnych narracjach, coś jednak się zmieniło. Autorzy prognoz na najbliższe lata, niemal jednomyślnie sugerują, że po tegorocznym wzroście PKB Polski o ok, 3,6 proc.
"W opinii ekspertów EKF makroekonomiczne wyzwania stojące przed Polską będą w kolejnych latach coraz silniej determinowane przez napięcia geopolityczne oraz rosnące znaczenie bezpieczeństwa militarnego i cyberbezpieczeństwa." - czytamy w raporcie.
Każdy kolejny rok będzie coraz gorszy. Dr Marcin Mrowiec, koordynator makroekonomiczny Europejskiego Kongresu Finansowego, stwierdza:
Silniki polskiej gospodarki nie zatarły się, ale nie są już w stanie zwiększać obrotów.
Czy to zapowiedź stagnacji, czy tylko naturalne wyhamowanie po latach dynamicznego, wspieranego coraz większymi kredytami rozwoju?
Dług publiczny? - „trajektoria nie do utrzymania”
Pewne jest, że Polska stoi przed poważnymi wyzwaniami. Czy rząd weźmie pod uwagę potencjalne zagrożenia? Wśród ekonomistów wiara w to systematycznie topnieje. Tym bardziej, że przyszły rok jest rokiem wyborczym. Profesor Grzegorz Kołodko mówi wprost o strategii "dotrwania do kolejnych wyborów". Prawdopodobnie, kosztem dalszego, coraz szybszego zadłużania kraju...
Raport EKF również wskazuje na ryzyka związane z niestabilnymi finansami publicznymi. Dr Mrowiec podkreśla, że "nasza trajektoria zadłużania jest nie do utrzymania w dłuższym czasie" i że potrzebna jest konsolidacja finansów publicznych.
Innowacje, edukacja, badania naukowe
Ekonomiści zwracają też uwagę na konieczność inwestycji w innowacje. "Musimy wytwarzać nowe produkty, nowe usługi, które będą generować wysoką marżę i ta marża zostanie u nas" - mówi dr Mrowiec. Bez innowacji nie mamy szans na utrzymanie konkurencyjności.
Jednak innowacje kosztują, a wydatki na inne cele (choćby te wskazywane przez Najwyższą Izbę Kontroli, przy okazji oceny zagospodarowania funduszy z KPO) zdają się mieć u rządzących wyższy priorytet. Raport EKF wskazuje również na potrzebę zwiększenia inwestycji w edukację i badania naukowe. Jednak i tu, w roku wyborczym, trudno spodziewać się większego napływu funduszy.
Czy grozi nam kryzys?
Eksperci nie przewidują obecnie gwałtownego załamania gospodarczego porównywalnego z kryzysem finansowym z 2008 roku. Coraz częściej zwracają jednak uwagę na sygnały wskazujące na możliwe wyraźne spowolnienie wzrostu gospodarczego w najbliższych latach.
Największe obawy budzą rosnący dług publiczny, wysokie wydatki państwa, niepewność geopolityczna oraz słabnące tempo wzrostu inwestycji i konsumpcji. Według prognoz ekonomistów polska gospodarka nadal będzie się rozwijać, ale znacznie wolniej niż w poprzednich latach.
Zdaniem autorów raportu Europejskiego Kongresu Finansowego kluczowe znaczenie dla utrzymania konkurencyjności Polski będą miały inwestycje w innowacje, edukację oraz badania naukowe. Bez takich działań kraj może stopniowo tracić przewagi, które dotychczas napędzały rozwój gospodarczy.
Źródło: Raport Europejskiego Kongresu Finansoweg
Strona społeczna: niepokój o miejsca pracy
Przedstawione prognozy gospodarcze budzą uzasadniony niepokój również po stronie pracowników i organizacji związkowych. W naszej ocenie spowolnienie gospodarcze, rosnące zadłużenie państwa oraz możliwe ograniczenie inwestycji mogą w pierwszej kolejności odbić się na rynku pracy i bezpieczeństwie zatrudnienia.
Szczególne obawy dotyczą branż strategicznych dla polskiej gospodarki, w tym sektora górniczo-energetycznego, który już dziś funkcjonuje w warunkach dużej niepewności związanej z procesem transformacji energetycznej. Pracownicy oczekują od rządu i decydentów jasnych działań zapewniających stabilność przedsiębiorstw oraz ochronę miejsc pracy.
Naszym zdaniem nie można dopuścić do sytuacji, w której koszty spowolnienia gospodarczego zostaną przerzucone na pracowników poprzez ograniczanie zatrudnienia, zamrażanie wynagrodzeń czy redukcję świadczeń socjalnych. Konieczne jest prowadzenie odpowiedzialnej polityki gospodarczej, która będzie równoważyć potrzeby finansów publicznych z interesem pracowników i ich rodzin.
Przedstawiciele i eksperci naszego związku podkreślają również, że w okresie narastających wyzwań gospodarczych szczególnego znaczenia nabiera dialog społeczny. Decyzje dotyczące przyszłości kluczowych gałęzi gospodarki powinny być podejmowane przy udziale strony społecznej, z poszanowaniem zawartych porozumień i zobowiązań wobec pracowników.
W opinii NSZZ „Solidarność” obecna sytuacja powinna być sygnałem ostrzegawczym dla rządzących. Polska potrzebuje nie tylko skutecznego zarządzania finansami publicznymi, ale również długofalowej strategii rozwoju przemysłu, energetyki i rynku pracy. Bez takich działań rosnące ryzyko gospodarcze może przełożyć się na pogorszenie sytuacji społecznej oraz wzrost niepewności wśród pracowników.
Źródło: Pixabay.com | Autor: Pixabay.com | Licencja: Pixabay.com
Marek Szczepanik
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28