Rząd przyjął zaktualizowany Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), który określa kierunki rozwoju polskiej energetyki do 2040 roku. Dokument zakłada dalszy dynamiczny rozwój odnawialnych źródeł energii, energetyki jądrowej oraz magazynów energii, przy jednoczesnym systematycznym ograniczaniu roli węgla w krajowym miksie energetycznym.
Według przedstawionych założeń już w 2030 roku zapotrzebowanie na węgiel energetyczny może spaść do poziomu 19–28 mln ton, a do 2040 roku w systemie elektroenergetycznym pozostanie jedynie niewielka część obecnie funkcjonujących mocy węglowych. Oznacza to, że Polska konsekwentnie zmierza w kierunku gospodarki opartej na innych źródłach energii.
Z punktu widzenia Górnego Śląska i tysięcy rodzin związanych z górnictwem rodzi to jednak wiele pytań i obaw.
Transformacja tak, ale nie kosztem regionu
Nikt nie kwestionuje potrzeby modernizacji polskiej energetyki. Problem polega jednak na tym, że KPEiK bardzo szczegółowo opisuje przyszły system energetyczny, natomiast znacznie mniej miejsca poświęca przyszłości regionów górniczych.
Górny Śląsk przez dziesięciolecia był fundamentem bezpieczeństwa energetycznego Polski. To tutaj wydobywano surowiec, który napędzał rozwój gospodarczy kraju, zapewniał miejsca pracy i stabilne dochody dla setek tysięcy rodzin. Dziś region staje przed perspektywą głębokich zmian, których skutki mogą wykraczać daleko poza sam sektor wydobywczy.
Zagrożone miejsca pracy
Ograniczanie wydobycia oznacza nie tylko zmniejszenie zatrudnienia w kopalniach. To również ryzyko dla przedsiębiorstw współpracujących z branżą górniczą, firm usługowych, transportowych i produkcyjnych działających na rzecz sektora wydobywczego.
Każde miejsce pracy w górnictwie generuje kolejne miejsca pracy w jego otoczeniu. Dlatego skutki transformacji mogą odczuć nie tylko pracownicy kopalń, ale całe lokalne społeczności.
Co zamiast górnictwa?
W KPEiK zapisano inwestycje przekraczające bilion złotych. Powstaje jednak zasadnicze pytanie: jaka część tych środków trafi na Górny Śląsk?
Rozwój farm wiatrowych, fotowoltaiki, magazynów energii czy energetyki jądrowej nie gwarantuje automatycznie powstania nowych miejsc pracy dla obecnych pracowników sektora górniczego. W dokumencie brakuje konkretnych rozwiązań pokazujących, w jaki sposób region ma zastąpić miejsca pracy tracone w wyniku ograniczania wydobycia.
Nie przedstawiono również szczegółowego planu rozwoju nowych gałęzi przemysłu, które mogłyby przejąć potencjał kadrowy i gospodarczy Górnego Śląska.
Samorządy również mogą odczuć skutki zmian
Dla wielu śląskich miast i gmin działalność górnicza stanowi istotne źródło dochodów. Ograniczanie wydobycia może oznaczać niższe wpływy do lokalnych budżetów, a w konsekwencji mniejsze możliwości finansowania inwestycji, infrastruktury czy usług publicznych.
Bez odpowiednio zaplanowanych działań osłonowych część samorządów może znaleźć się w trudnej sytuacji ekonomicznej.
Potrzebny realny plan dla Śląska
Transformacja energetyczna nie może sprowadzać się wyłącznie do zamykania kopalń i budowy nowych źródeł energii. Musi być jednocześnie transformacją społeczną i gospodarczą.
Pracownicy sektora górniczego mają prawo oczekiwać odpowiedzi na podstawowe pytania: gdzie powstaną nowe miejsca pracy, jakie inwestycje przemysłowe zostaną skierowane do regionu i jakie gwarancje otrzymają osoby, których miejsca pracy są zagrożone.
Bez takich odpowiedzi trudno oczekiwać społecznej akceptacji dla zmian.
Śląsk nie może zostać pozostawiony sam sobie
Proces transformacji energetycznej będzie jednym z największych wyzwań gospodarczych najbliższych dekad. Powinien on uwzględniać nie tylko cele klimatyczne i energetyczne, ale również interesy regionów, które przez lata budowały siłę polskiej gospodarki.
Górny Śląsk potrzebuje dziś nie tylko deklaracji dotyczących odejścia od węgla, ale przede wszystkim konkretnego planu rozwoju gospodarczego, nowych inwestycji i gwarancji zatrudnienia. W przeciwnym razie transformacja może stać się źródłem poważnych problemów społecznych i ekonomicznych dla całego regionu.
Marek Szczepanik
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28