Spółka Bumech S.A. poinformowała wczoraj, że uzyskała sądową zgodę na podpisanie umowy dzierżawy zorganizowanej części PG Silesia. Teraz czeka na decyzję o przeniesieniu koncesji na spółkę. - Ludzie zostali bezczelnie oszukani - komentuje przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia Grzegorz Babij.
Co musisz wiedzieć:
Bumech wystąpił o przeniesienie na spółkę koncesji na wydobycie ze złoży Silesia
"Przeniesienie na Bumech koncesji na wydobycie węgla i metanu to drugi z warunków niezbędnych do wejścia w życie umowy dzierżawy PG Silesia przez Bumech. Aby umowa mogła wejść w życie, oba warunki muszą zostać spełnione do 2 marca tego roku"
- informuje portal wnp.pl.
Jak przekazuje portal, sędzia-komisarz w wydziale gospodarczym w Sądzie Rejonowym Katowice-Wschód w Katowicach wyraziła zgodę na zawarcie umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa spółki pod nazwą: Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia sp. z o.o. w Czechowicach-Dziedzicach w restrukturyzacji. Spółka Bumech wystąpiła o przeniesienie na spółkę koncesji na wydobycie ze złoży Silesia.
Wszystko dzieje się w sytuacji, kiedy pracodawca wręczył kilkadziesiąt wypowiedzeń z pracy pracownikom kopalni, mimo podpisanego z nimi w grudniu ubiegłego roku porozumienia.
Złamanie grudniowego porozumienia
Przypomnijmy, ośmiodniowy protest górników z PG Silesia, prowadzony także w czasie Świąt Bożego Narodzenia, zakończył się po podpisaniu 29 grudnia 2025 roku porozumienia pomiędzy stroną społeczną, Ministerstwem Energii i właścicielem kopalni.
W porozumieniu Bumech SA (właściciel kopalni) oświadczył, że podtrzymuje złożoną w postępowaniu restrukturyzacyjnym ofertę umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa PG Silesia sp. z o.o. w restrukturyzacji i przejęcia wszystkich zatrudnionych w tej spółce pracowników na zasadzie art. 231 Kodeksu pracy. Pracodawca oświadczył również, że nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę, z zastrzeżeniem przypadku, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku.
Mimo to w styczniu wręczył kilkadziesiąt wypowiedzeń z pracy pracownikom kopalni. Związkowcy alarmują ponadto, że pracownicy otrzymują sms-y, w których są straszeni zwolnieniem, o ile nie wypiszą się z Solidarności.
"Ludzie zostali bezczelnie oszukani"
O komentarz do ostatnich doniesień poprosiliśmy Grzegorza Babija, przewodniczącego NSZZ "Solidarność" w PG Silesia.
Można kłamać, oszukiwać, a i tak się dostaje, to co się chce. Nie mogę się tylko pogodzić z tym, że ludzie, którzy bili się o własną przyszłość, którzy protestowali z takim poświęceniem, zostali bezczelnie oszukani. To dla mnie skandal i sytuacja zupełnie nie do pojęcia
- powiedział.
PG Silesia / fot. M. Żegliński
tysol.pl/wnp.pl/money.pl
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28