Byłem na manifestacji „Solidarności” w Warszawie 14 września 2013 roku. Pamiętam tamten dzień doskonale. Tłumy ludzi, morze biało-czerwonych flag i przekonanie, że bronimy spraw ważnych dla milionów Polaków. Protestowaliśmy przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat, decyzji forsowanej przez rząd Donalda Tuska pomimo sprzeciwu społecznego i 3,5 miliona podpisów zebranych przez „Solidarność” pod wnioskiem o referendum.
Pamiętam również poczucie bezsilności wobec arogancji władzy. Wielu ludzi miało wtedy wrażenie, że rząd nie słucha obywateli, a głos społeczeństwa przestał mieć znaczenie. Mimo to wśród uczestników manifestacji dominowała determinacja. Właśnie wtedy często słyszeliśmy hasło: „I tak wygramy!”.
Kiedy 20 maja 2026 roku ponownie stanąłem na ulicach Warszawy wśród uczestników wielkiej manifestacji „Solidarności”, wróciły wspomnienia sprzed trzynastu lat. Zmieniły się okoliczności, zmieniły się wyzwania, ale jedno pozostało niezmienne – premierem ponownie jest Donald Tusk, a wielu Polaków znów ma poczucie, że ich głos jest lekceważony.
W 2013 roku symbolem tego lekceważenia było odrzucenie społecznego sprzeciwu wobec podwyższenia wieku emerytalnego. Dziś podobne emocje budzi polityka klimatyczna Unii Europejskiej i Zielony Ład, który w opinii wielu pracowników przemysłu, energetyki i górnictwa zagraża miejscom pracy oraz bezpieczeństwu energetycznemu kraju. Wielu uczestników manifestacji zwracało uwagę, że również w tej sprawie brakuje rzeczywistej debaty i wsłuchania się w głos ludzi pracy.
Jako pracownik związany z górnictwem szczególnie dostrzegam zagrożenia wynikające z przyspieszonej transformacji energetycznej. Trudno nie zauważyć, że kolejne kopalnie, zakłady przemysłowe i przedsiębiorstwa transportowe znajdują się pod coraz większą presją. Wielu ludzi obawia się, że polityczne decyzje podejmowane w Warszawie i Brukseli nie uwzględniają realiów funkcjonowania polskiej gospodarki.
Patrząc na setki tysięcy ludzi zgromadzonych w Warszawie, przypomniałem sobie atmosferę z 2013 roku. Wtedy również słyszeliśmy, że niczego nie da się zmienić, że decyzje już zapadły i że protesty nic nie przyniosą. A jednak cztery lata później wiek emerytalny został obniżony. To doświadczenie pokazuje, że konsekwencja, jedność i cierpliwość potrafią przynieść efekty.
Dlatego wracając z Warszawy, miałem przed oczami dwa obrazy – manifestację z 2013 roku i manifestację z 2026 roku. W obu przypadkach tysiące ludzi przyjechało do stolicy, aby upomnieć się o swoje prawa, miejsca pracy i przyszłość swoich rodzin. W obu przypadkach protestowali przeciwko polityce realizowanej przez środowisko Donalda Tuska. I w obu przypadkach towarzyszyło im przekonanie, że warto walczyć do końca.
Bo jeśli historia czegoś nas nauczyła, to właśnie tego, że nawet gdy wydaje się, iż wszystko zostało już przesądzone, nie wolno rezygnować. Dlatego dziś, podobnie jak trzynaście lat temu, z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć:
„I tak wygramy!” - Marek Szczepanik
Przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „ Solidarność”
Pracowników Centrali Polskiej Grupy Górniczej S.A.
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28