Przybliżamy młodemu pokoleniu wydarzenia, które zmieniły bieg historii.
14 sierpnia 1980 roku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina rozpoczął się strajk, który stał się początkiem jednej z najważniejszych przemian w historii Polski i Europy.
Dziś, 46 lat później, warto przypomnieć, że „Solidarność” nie powstała przy biurku ani w gabinetach polityków. Powstała w zakładach pracy – dzięki ludziom, którzy mieli odwagę upomnieć się o swoją godność, prawa i sprawiedliwość.
Wszystko zaczęło się od ludzi pracy
Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia strajku było zwolnienie z pracy Anny Walentynowicz, działaczki Wolnych Związków Zawodowych. Wkrótce do protestujących dołączył Lech Wałęsa, który stanął na czele strajku.
Początkowo robotnicy domagali się m.in. przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy, podwyżek płac, poprawy warunków życia oraz wzniesienia pomnika ofiar Grudnia 1970 roku.
Jednak bardzo szybko stało się jasne, że nie chodzi już tylko o sprawy jednej stoczni.
Kiedy władze próbowały odizolować protestujących, a łączność Wybrzeża z resztą kraju została zablokowana, robotnicy nie zrezygnowali. Strajk stał się solidarnościowym protestem wielu zakładów pracy.
Powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, który reprezentował dziesiątki, a następnie setki przedsiębiorstw.
„Solidarność” – siła ludzi zjednoczonych
Strajkujący pokazali, że pracownicy różnych zawodów mogą działać razem. Stoczniowcy, portowcy, kierowcy komunikacji, kolejarze, górnicy i pracownicy innych zakładów zaczęli mówić jednym głosem.
26 sierpnia protest dotarł na Dolny Śląsk, a 29 sierpnia na Górny Śląsk.
To właśnie wtedy wydarzenia zaczęły nabierać znaczenia dla całej Polski.
30 sierpnia podpisano porozumienie w Szczecinie, 31 sierpnia – w Gdańsku, 3 września – w Jastrzębiu-Zdroju, a 11 września – w Hucie Katowice.
Porozumienia Sierpniowe otworzyły drogę do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, który został zarejestrowany 10 listopada 1980 roku.
Było to wydarzenie bez precedensu w państwach komunistycznych.
Dlaczego młode pokolenie powinno o tym pamiętać?
Bo historia „Solidarności” przypomina, że prawa pracownicze nie zostały dane ludziom za darmo.
Prawo do zrzeszania się, reprezentowania swoich interesów, prowadzenia negocjacji z pracodawcą i upominania się o godne warunki pracy było kiedyś przedmiotem walki i odwagi tysięcy ludzi.
Dla młodego pokolenia może to być dziś odległa historia. Warto jednak pamiętać, że za wydarzeniami z sierpnia 1980 roku stali zwykli pracownicy – ludzie, którzy mieli rodziny, pracę, swoje problemy i obawy.
A mimo to zdecydowali się powiedzieć:
DOŚĆ. RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ.
Od Stoczni Gdańskiej do wolnej Polski
Sierpień 1980 roku był jednym z najważniejszych kroków na drodze do upadku systemu komunistycznego w Polsce i Europie.
Dziś, jako NSZZ „Solidarność”, pamiętamy o tych, którzy wtedy mieli odwagę stanąć w obronie swoich kolegów, swoich miejsc pracy i swoich wartości.
46 lat temu stanęła Stocznia Gdańska. Stanęli robotnicy.
Ale tak naprawdę ruszyła historia.
Pamiętamy. Szanujemy. Przekazujemy dalej.
Solidarność to nie tylko historia, to zobowiązanie, które trwa.
Marek Szczepanik
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28