Zmęczenie, nieregularne grafiki, presja związana z niedoborem personelu oraz niepewność wynikająca z formy zatrudnienia – to problemy, na które zwraca uwagę Europejska Federacja Pracowników Transportu (ETF), opisując sytuację personelu pokładowego Polskich Linii Lotniczych LOT. Sprawa dotyczy jednak czegoś więcej niż komfortu pracy. W lotnictwie warunki, w jakich pracują załogi, są bezpośrednio związane z kulturą bezpieczeństwa.
Zmęczony pracownik odpowiada za bezpieczeństwo pasażerów
Praca personelu pokładowego jest wymagająca. Nieregularne i długie godziny pracy, zmiany stref czasowych, praca w nocy, napięte grafiki i odpowiedzialność za pasażerów powodują znaczne obciążenie fizyczne i psychiczne.
ETF zwraca uwagę również na problemy związane z organizacją grafików, planowaniem urlopów oraz niedoborami personelu.
Szczególnie istotna jest możliwość zgłoszenia choroby lub nadmiernego zmęczenia. Członek załogi odpowiedzialny za bezpieczeństwo pasażerów powinien móc powiedzieć: „Dzisiaj mój stan zdrowia nie pozwala mi bezpiecznie wykonywać obowiązków” – bez obawy o utratę dochodu czy inne negatywne konsekwencje.
Jeżeli pracownik zaczyna kalkulować, czy może sobie „pozwolić” na chorobę, pojawia się problem, którego w tak odpowiedzialnej branży nie wolno lekceważyć.
B2B zamiast umowy o pracę
Jednym z najważniejszych problemów wskazywanych przez ETF jest skala stosowania kontraktów B2B (Business-to-Business) wśród personelu pokładowego LOT.
W praktyce oznacza to, że osoba wykonująca pracę nie jest klasycznym pracownikiem zatrudnionym na podstawie umowy o pracę, lecz prowadzi działalność gospodarczą i świadczy usługi na podstawie kontraktu.
Według danych przywoływanych przez Federację zdecydowana większość spośród blisko 2 tys. członków personelu pokładowego LOT ma pracować właśnie w tej formule.
Różnica pomiędzy etatem a B2B jest zasadnicza. Osoba pracująca w formule B2B co do zasady nie korzysta automatycznie z całego katalogu uprawnień i ochrony wynikających z Kodeksu pracy. Warunki dotyczące m.in. przerw w świadczeniu usług, choroby czy innych zabezpieczeń zależą w dużej mierze od zawartego kontraktu i obowiązujących przepisów.
Właśnie dlatego choroba może mieć dla osoby samozatrudnionej również bezpośredni wymiar ekonomiczny.
Europa zatrudnia na etatach. Polska odstaje
Skala różnicy przedstawionej przez ETF jest znacząca.
Jak wskazuje Josef Maurer, szef sektora lotnictwa i transportu morskiego w ETF, prawie 90 proc. personelu pokładowego w Europie ma umowy o pracę, podczas gdy w Polsce odsetek ten wynosi poniżej 20 proc.
Jeżeli te dane zestawimy ze skalą stosowania B2B w LOT, pojawia się ważne pytanie: dlaczego w Polsce w tak odpowiedzialnej branży klasyczny stosunek pracy jest znacznie mniej powszechny niż w pozostałej części Europy?
Nie chodzi przy tym o twierdzenie, że każda umowa B2B jest zła. Taka forma współpracy może być świadomym i korzystnym wyborem osoby rzeczywiście prowadzącej działalność gospodarczą.
Problem pojawia się wtedy, gdy samozatrudnienie staje się powszechnym sposobem organizowania pracy wykonywanej w warunkach zbliżonych do tradycyjnego zatrudnienia, a ryzyko związane z chorobą czy brakiem możliwości wykonywania obowiązków zostaje w większym stopniu przeniesione na osobę świadczącą pracę.
Bezpieczeństwo zaczyna się od warunków pracy
ETF podkreśla, że sama forma B2B nie oznacza automatycznie zagrożenia dla bezpieczeństwa lotów. To ważne zastrzeżenie.
Jednocześnie nie można ignorować związku pomiędzy warunkami zatrudnienia a możliwością swobodnego zgłaszania problemów zdrowotnych, przemęczenia czy innych okoliczności mogących mieć znaczenie dla bezpieczeństwa.
W lotnictwie kultura bezpieczeństwa powinna opierać się na zasadzie, że pracownik może zgłosić problem bez strachu przed konsekwencjami finansowymi lub zawodowymi.
Bezpieczeństwo pasażera zaczyna się więc dużo wcześniej niż w chwili startu samolotu. Zaczyna się również od warunków, jakie zapewnia się ludziom odpowiedzialnym za jego bezpieczeństwo.
Stabilne zatrudnienie to nie przywilej
Sprawa załóg LOT wpisuje się w znacznie szerszą dyskusję o rynku pracy. Coraz częściej klasyczne zatrudnienie zastępowane jest różnymi formami współpracy, które dla przedsiębiorstw mogą oznaczać większą elastyczność, ale jednocześnie mogą przenosić część ryzyka na osoby wykonujące pracę.
Z punktu widzenia związku zawodowego pytanie powinno być proste: czy człowiek wykonujący odpowiedzialną, regularną pracę ma zapewnione odpowiednie bezpieczeństwo socjalne, możliwość odpoczynku, ochronę w przypadku choroby oraz realne prawo do reprezentowania swoich interesów?
Dotyczy to nie tylko lotnictwa.
Dlatego tak ważna pozostaje możliwość organizowania się pracowników i wspólnego występowania w sprawach dotyczących warunków zatrudnienia. Związek zawodowy jest potrzebny nie tylko wtedy, gdy trwa spór o wynagrodzenia. Jest potrzebny również po to, aby pracownik nie pozostawał sam wobec problemów dotyczących czasu pracy, zdrowia, bezpieczeństwa czy formy zatrudnienia.
Rozwój przedsiębiorstwa i dobre wyniki ekonomiczne są ważne. Nie mogą jednak odbywać się kosztem ludzi, którzy każdego dnia odpowiadają za jego funkcjonowanie – a w przypadku lotnictwa także za bezpieczeństwo tysięcy pasażerów.
msz
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28