Przemierzył pół świata z aparatem. Fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej i Dolinie Krzemowej. Jego zdjęcia publikowały najważniejsze magazyny Europy, w tym National Geographic.
Tym razem przyjechał na Górny Śląsk.
Włoski fotograf i dziennikarz Alessandro Gandolfi przygotowuje fotoreportaż o przemysłowej transformacji regionu. Na kilka dni zszedł więc do świata, którego wcześniej nie znał – do kopalń węgla kamiennego.
Podczas wizyty na Śląsku odwiedził katowickie kopalnie KWK Wujek oraz Murcki-Staszic, należące do Polska Grupa Górnicza.
Gandolfi ukończył filozofię na Uniwersytecie w Parmie, ale – jak sam mówi – od zawsze wiedział, że chce być dziennikarzem.
– Zaczynałem od pisania w dziale miejskim „La Repubblica”. Po kilku latach zaproponowano mi stały etat w Rzymie, ale odmówiłem. Wolę pracować jako freelancer. Chcę podróżować, być w ważnych miejscach, spotykać ludzi i opowiadać ich historie – mówi.
Od ponad dwudziestu lat robi to przede wszystkim za pomocą zdjęć.
– W pewnym sensie był to też wybór praktyczny – przyznaje z uśmiechem.
– Z samego pisania trudno byłoby utrzymać rodzinę. Próbowałem także pracy korespondenta wojennego w Libii, ale szybko uznałem, że nie warto aż tak ryzykować życia.
W kopalni Wujek, pod opieką nadsztygarów i inspektorów BHP, zjechał pod ziemię na poziom 370 metrów. Zwiedził także powierzchnię zakładu, który powoli zbliża się do końca swojej działalności.
W historycznej łaźni łańcuszkowej pytał o wydarzenia z grudnia 1981 roku – strajk i pacyfikację kopalni w pierwszych dniach Stan wojenny w Polsce.
Z zainteresowaniem wysłuchał również historii walki mieszkańców Katowic o krzyż upamiętniający ofiary tamtej tragedii.
Najbardziej zależało mu jednak na spotkaniu z górnikami pracującymi przy wydobyciu.
Z archiwów znał ikoniczne fotografie: twarze zmęczone, czarne od węglowego pyłu, spojrzenia ludzi wychodzących z podziemi po ciężkiej zmianie. Teraz chciał zobaczyć to na własne oczy.
Taką szansę otrzymał w ruchu Murcki-Staszic, gdzie tysiące ludzi wciąż pracują przy wydobyciu węgla, które ma potrwać do 2039 roku.
Fotografował moment wyjazdu górników. Kiedy pojawiła się zmiana ścianowa, natychmiast ruszył za nią z aparatem – najpierw do lampowni, potem do łaźni.
Mimo bariery językowej szybko nawiązał kontakt z pracownikami. Bezpośredniość i naturalność sprawiły, że górnicy bez oporów zgodzili się stanąć przed jego obiektywem.
Po pracy długo przeglądał zdjęcia na ekranie aparatu. Co chwilę się uśmiechał.
– Jestem bardzo zadowolony – mówi. – Po raz pierwszy w życiu zobaczyłem kopalnię węgla kamiennego. Ślązacy sprawili na mnie wrażenie bardzo otwartych i serdecznych ludzi. My, Włosi, mamy z Polakami wiele wspólnego pod względem mentalności i stylu życia.
Jak dodaje, zaskoczył go także krajobraz regionu.
– Może nie ma tu spektakularnych atrakcji przyrodniczych, ale widok wież szybów kopalnianych tworzy niezwykły krajobraz. Dla mnie to także pewien rodzaj piękna.
Na pożegnanie poprosił o przekazanie górnikom i wszystkim osobom, które pomogły w organizacji wizyty, serdecznych podziękowań.
MASZ
Alessandro Gandolfi podczas wizyty w kopalni fot: PGG/Witold Gałązka
+ 48 32 757 23 35
Adres: Polska Grupa Górnicza
40-039 Katowice ul. Powstańców 28